czwartek, 27 kwietnia 2017

Vince Velasquez Victory :-)

Z wczorajszych "becików" - jak lubię nazywać swoje typy - znacznie ryzykowniejszy wydawał mi się ten na Philadelphia (6.) i to wcale nie dlatego, że ten zespół nie był faworytem, gdyż tego już od dawna nie biorę pod uwagę. Otóż z wystawionym wczoraj miotaczem - Vincem Velasquezem - gospodarze wygrali tylko jedno na dwanaście ostatnich spotkań!

Tymczasem to drużyna Baltimore (a nie Baltiomore jak wczoraj wpisałem do tabelki) męczyła się aż do 11. rundy, mimo że była zdecydowanym faworytem.

Po raz kolejny potwierdziło się, że zwłaszcza w besjsbolu trzeba się trzymać swoich zasad typowania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

UWAGA

Pamiętaj, że wszystkie przedstawione tu przykłady oparte są na danych historycznych i w żadnej mierze nie muszą powtórzyć się w przyszłości. Za podjęte na ich podstawie decyzje Ty ponosisz odpowiedzialność, czyli robisz to na własne ryzyko.

Zawsze obstawiaj zakłady bukmacherskie z rozwagą i pamiętaj, że jest to dozwolone dla osób mających powyżej 18 lat. Ten blog ma charakter informacyjny i jest skierowany wyłącznie do osób, które chcą skorzystać z ofert firm bukmacherskich w lokalizacjach, w których uczestnictwo w grach hazardowych jest zgodne z obowiązującym tam prawem.